dzisiaj jest: wtorek, 11.12.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 21/2006 » Wywiad »

Śladami zagłady ku pokojowi

autor: ks. prof. Jan Kanty Pytel, Adam Suwart

O pobycie Papieża Benedykta XVI na terenie dawnego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau
z abp. Stanisławem Gądeckim, metropolitą poznańskim, wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski,
przewodniczącym Komitetu do spraw Dialogu z Judaizmem, rozmawiają ks. Waldemar Hanas i Adam Suwart

Ekscelencjo, w ramach historycznej wizyty Papieża Benedykta XVI w Polsce, Ojciec Święty nawiedzi w niedzielę 28 maja dawny niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau. Ksiądz Arcybiskup jest odpowiedzialny za organizację tego etapu papieskiej pielgrzymki do Polski. Co ma wyrazić obecność Papieża w najbardziej ponurym miejscu dwudziestowiecznej historii świata?
– Odbywa się to przede wszystkim ze względu na ofiary. Ojciec Święty przybywa do tych wszystkich, którzy w tym miejscu zginęli. Według szacunków, do Auschwitz-Birkenau deportowano ponad milion trzysta tysięcy ludzi; inni mówią o milionie sześciuset tysiącach deportowanych, spośród których zginęło co najmniej milion sto tysięcy, a może nawet milion pięćset tysięcy osób. Żydzi stanowili około miliona stu tysięcy deportowanych, z czego zabito dziewięćset sześćdziesiąt tysięcy. Byli to głównie Żydzi z Węgier, Polski w jej przedwojennych granicach i innych państw europejskich. W Oświęcimiu zginęło około siedemdziesięciu pięciu tysięcy Polaków, 23 tysiące obywateli sowieckich, 20 tysięcy Romów oraz przedstawiciele innych narodowości. Jest to zatem największe cmentarzysko w Europie i, choćby z tego tytułu, stanowi otwartą, przerażającą ranę.

Jaki zatem charakter będzie miała wizyta papieska w Auschwitz-Birkenau i co ma ona podkreślić?
– Strona watykańska pragnęła, aby była to wizyta symboliczna, kwalifikowana i międzynarodowa, a zatem nie masowa. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że powstanie tego obozu było skutkiem antychrześcijańskiej ideologii nazistowskiej, wyznającej kult natury, siły i walki, czyli wyznaczników sprzecznych z Ewangelią i chrześcijaństwem.

W obozie tym z pewnością utracili swoje człowieczeństwo zbrodniarze. Rodzaj „zajęcia”, który sobie wybrali, lub do którego zostali wyznaczeni, był wielką próbą człowieczeństwa. Do zwycięskiego wyjścia z tej próby nie wystarczył rozum ani serce, potrzebne było sumienie. U zbrodniarzy zawiodło sumienie. Człowieczeństwo tracili też niektórzy więźniowie. Niełatwo było zachować ludzkie oblicze w warunkach tak bezprecedensowej zbrodni i przeraźliwego poniżenia. Zdarzały się także zwycięstwa – zawsze jednak były to zwycięstwa przez heroiczne cierpienie. Myślę o takich postaciach, jak ojciec Maksymilian Kolbe czy Edyta Stein. W jednym i drugim wypadku myśl o innych była dla nich ważniejsza niż myśl o sobie. To jest tylko pewna część tej wielkiej historii Auschwitz, gdzie przeplatają się tragiczne losy Żydów, Polaków, Romów i wielu, wielu innych narodów.

Dziś zastanawiamy się, jaka powinna być nasza postawa wobec Auschwitz. Z jednej strony zapewne wierne zachowanie pamięci; z drugiej – szukanie pokoju, którego tamci ludzie nie mogli osiągnąć. Winniśmy nieustannie zadawać sobie pytanie, co sami robimy w obliczu krzywdy i nieszczęścia, które przecież także dzisiaj dotykają ludzi.

Właśnie, kiedy dziś mówimy o Auschwitz, nie sposób przemilczeć faktu, że nadal od czasu do czasu, pojawiają się jeszcze antagonizmy polsko-żydowskie i to na różnych płaszczyznach. Czy wizyta Ojca Świętego przełoży się w jakiś sposób na polepszenie stosunków między Polakami i Żydami?
– Wizyta Ojca Świętego ma przede wszystkim na celu odświeżenie spojrzenia ewangelicznego na całą rzeczywistość. Benedykt XVI niesie wszystkim pokój Chrystusowy. Zadaniem każdego papieża jest budowanie mostów pokoju i miłości między ludźmi. Ci wszyscy, którzy budują mury, którzy przy tej okazji usiłują osiągnąć swój własny interes, muszą ustąpić wobec autorytetu papieskiego. Jest to bowiem autorytet Pontifexa, czyli „budowniczego mostów” między ludźmi. Ponownie trzeba także uświadomić sobie, że człowiek, który zwraca się przeciwko Bogu, staje się niebezpieczny dla innych, ale także dla siebie.

Czy zatem Kościół współcześnie, szczególnie Kościół w Polsce – może albo wręcz chce – odgrywać rolę swoistego „superarbitra” w stosunkach międzyludzkich, w tym wypadku w relacjach między narodami polskim i żydowskim? Czy tak jak Papież jest Pontifexem, tak i Kościoły partykularne ze swoimi pasterzami będą coraz bardziej ośrodkami zgody i dialogu?
– Cały czas staramy się to robić. W wymiarze krajowym po to istnieje Komitet Dialogu z Judaizmem przy Episkopacie, organizowane są liczne przedsięwzięcia, jak Dni Dialogu z Judaizmem, sympozja, sesje itd. Wszystko to jest cierpliwym i powolnym budowaniem pokoju. Mamy cel ewangeliczny i osobiście jestem przekonany, że nasi żydowscy partnerzy w Polsce także dążą do pokoju i mają zamiary zbieżne z naszymi.

Jednak w wielu środowiskach na świecie, choćby we Francji, Stanach Zjednoczonych, także w Izraelu pokutuje od lat krzywdzący stereotyp Polaka antysemity. Odbija się on nawet w ignorancji, wyrażającej się w znamiennym określeniu „polskie obozy koncentracyjne”, pojawiającym się raz po raz nawet w poważnych gazetach zachodnich i amerykańskich. Czy Ksiądz Arcybiskup jako hierarcha od wielu lat odpowiedzialny w polskim Kościele za kontakty ze światem żydowskim dostrzega rzeczywisty antysemityzm wśród Polaków?
– Pierwszą naszą troską powinno być to, co myśli o nas Pan Bóg, a nie co myślą o nas ludzie. Jeśli będziemy troszczyć się wyłącznie o to, co sądzą o nas ludzie, nigdy nie uzyskamy spokoju. Naszym celem winno być stawianie siebie w obliczu Boga i sumienia i nieustanne pytanie sumienia o sposób naszego postępowania. To daje człowiekowi potrzebny pokój i siłę wewnętrzną. Gdy przechodzimy do pytania, jakie zdanie o nas, Polakach, mają Żydzi, to zapewne w części starszego pokolenia dominuje niechęć wyniesiona nie tylko z przedwojennych kontaktów z Polakami, ale także z tęsknoty za Polską! Często wbrew własnej woli musieli oni opuścić Polskę i tęsknią za nią, co powoduje niekiedy narastanie resentymentów. Trzeba przyjąć, że Polacy, jak każdy inny naród, mają swoje słabości, ale i swoje cnoty, których innym narodom brakuje. Trzeba czerpać ufność i siłę z dobra i być przekonanym o tym, że skoro ludzie nas sądzą, to o ile bardziej wymagający będzie dla nas Sąd Boży.

Jak przebiegnie wizyta Ojca Świętego na terenie dawnych obozów zagłady Auschwitz i Birkenau?
– O godzinie 17 Ojciec Święty przyjedzie na teren dawnego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Orszak papieski zatrzyma się przed bramą obozu. Ojciec Święty pieszo przejdzie przez bramę wejściową na teren dawnego obozu i dalej pieszo uda się w kierunku bloku 11. Następnie uda się przed Ścianę Śmierci, gdzie na dziedzińcu zbierze się 30 byłych więźniów. Po złożeniu kwiatów pod Ścianą Śmierci Ojciec Święty odmówi prywatnie, w milczeniu modlitwę, następnie przejdzie do bloku nr 11, w podziemiach odwiedzi celę śmierci św. Maksymiliana Kolbego.

Wychodząc, wpisze się do księgi pamiątkowej. Dalej samochodem uda się do Centrum Dialogu i Modlitwy, które jest odległe około kilometra od obozu Auschwitz. W holu Centrum Ojca Świętego powita rektor Centrum wraz z pracownikami i siostry karmelitanki z klasztoru położonego nieopodal Centrum. Później Ojciec Święty podjedzie na teren dawnego obozu Birkenau.

O godz. 17.30 rozpocznie się modlitwa dla uczczenia pamięci ofiar obozu Birkenau. Ojciec Święty i osoby towarzyszące przybędą przed Międzynarodowy Pomnik Ofiar Obozu, wzniesionego w pobliżu krematorium nr 2. Po wprowadzeniu rozpocznie się nabożeństwo: czytanie Psalmu 22, następnie odmówienie modlitw w intencji ofiar w językach – hebrajskim, polskim, rosyjskim, romskim i angielskim. Ostatnią modlitwę w języku niemieckim wypowie Ojciec Święty. Potem nastąpi zapalenie zniczy, przemówienie Ojca Świętego i pożegnanie. Kilkunastu przedstawicieli wspólnoty żydowskiej podziękuje Benedyktowi XVI za przybycie. Ojciec Święty odjedzie na lotnisko w Balicach.

Kto będzie uczestniczył w spotkaniu we wszystkich tych miejscach?
– Jeśli chodzi o gości, to najważniejszymi będą byli więźniowie z różnych obozów nazistowskich z terenu Europy, prezydent RP, ambasadorzy, przedstawiciele wspólnoty żydowskiej z Polski i zagranicy, przedstawiciele środowisk zaangażowanych w dialog chrześcijańsko-żydowski i polsko-niemiecki, przedstawiciele Polskiej Rady Ekumenicznej, 25 tys. wiernych z diecezji bielsko-żywieckiej, na terenie której znajduje się Oświęcim – głównie chodzi tu o mieszkańców okolic dawnego obozu, którzy w szczególny sposób przeżywają to dramatyczne historycznie sąsiedztwo.

To niezwykłe zdarzenie: Ojciec Święty wywodzący się z narodu niemieckiego, wychowujący się w okresie, kiedy nastąpiło największe natężenie wspomnianej antychrześcijańskiej ideologii nazizmu, znajdzie się po ponad 60 latach w Auschwitz, w samym „oku zagłady”.
– Pochodząca z Bawarii rodzina Ratzingerów była bardzo gorliwa i wierząca; mieli oni dystans do neopogaństwa, które w latach dzieciństwa obecnego Papieża przybierało na sile. Obecność Benedykta XVI, Papieża Niemca w Auschwitz-Birkenau ma zupełnie inny charakter niż wizyta Papieża Polaka. Jan Paweł II przez swą polskość był bowiem włączony w historię tej ziemi i historię okupacji; miał niejako duchową więź z uwięzionymi i ofiarami. Teraz przyjeżdża Papież pochodzący z Niemiec, który był również ofiarą systemu terrorystycznego, ale w kraju agresora. Inna zatem będzie ta wizyta. Przemówienie w Birkenau na pewno będzie bardzo ważne. Zapewne odda wrażliwość tych ludzi, którzy żyli w systemie terroru hitlerowskiego, nie zgadzali się z nim, a teraz wstydzą się za tamten system, którego sami byli ofiarami.
poprzedni   |   następny wróć
  • Zachwyt nad pięknem Biblii
  • z abp. Gianfranco Ravasim, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Kultury, rozmawia ks. Dariusz Madejczyk Z książek i artykułów Księdza Arcybiskupa da się bez trudu odczytać nie tylko wielkie umiłowanie Biblii, ale także ogromną pasję jej zgłębiania. Gdzie są początki tej fascynacji? - Gdy chodzi o początki, to moje zainteresowania, już właściwie od okresu liceum, dotyczyły najogólniej...więcej »
  • Nie nadaję się na emigranta
  • Z dr. Jakubem Sienkiewiczem z Kliniki Neurologii Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego w Warszawie, znanym muzykiem, liderem zespołu „Elektryczne gitary”, autorem takich przebojów jak m.in. „Co ty tutaj robisz”, „Kiler”, rozmawia Renata Krzyszkowska Niedawno ogłosił Pan, że postanawia zakończyć swą działalność artystyczną i poświęcić się...więcej »
  • Wiara ze Słowa zapisanego w obrazie
  • Z ks. Markiem Stajkowskim, o obrazach, ich wybitnych twórcach i ich związku z religią, rozmawia Michał Bondyra Jak zrodziła się Księdza malarska fascynacja? – Zaczęło się od czasopisma katolickiego „Zorza”, które kupowała moja mama. Na jednej ze stron gazety był dział dotyczący sztuki kościelnej, w którym prezentowano dzieła wielkich mistrzów. Będąc dzieckiem,...więcej »
  • Chciałbym wszystkich nakarmić
  • O zamiłowaniu do rybołówstwa, skarbach na dnie jezior oraz tradycjach i potrawach świątecznych, z Henrykiem Sobolewskim, ichtiologiem oraz dyrektorem Gospodarstwa Rybackiego w Łysininie, rozmawia Marcin Jarzembowski Skąd w Pańskiej rodzinie zamiłowanie do rybołówstwa? – Są to głęboko zakorzenione tradycje rodzinne. Dziadek pracował na Drwęcy, a tata na Pojezierzu Brodnickim....więcej »
  • Polityka zabrała wolność, ale nie marzenia
  • Z Marią Kaczyńską, Pierwszą Damą Rzeczypospolitej Polskiej, rozmawiają Jadwiga Knie-Górna i Adam Suwart Czym święta Bożego Narodzenia w Pałacu Prezydenckim różniły się od tych spędzanych w Państwa domu rodzinnym? – To były takie same święta jak co roku, w gronie naszej rodziny. Rokrocznie spotykamy się przy wigilijnym stole, cieszymy się, że jesteśmy razem. Proszę...więcej »
  • Prymas wielkich przełomów
  • Z kardynałem Józefem Glempem, Prymasem Polski, rozmawiają ks. Dariusz Madejczyk i Adam Suwart W tym roku minęło 25 lat od rozpoczęcia przez Waszą Eminencję posługi prymasowskiej w Polsce. Jak Ksiądz Kardynał wspomina chwile sprzed ćwierćwiecza? – Przyszedłem po kardynale Wyszyńskim i zastałem już inną sytuację niż ta, z którą przyszło się zmagać przez kilka dziesięcioleci...więcej »
  • Odzyskać to, co zagrabione
  • O odzyskiwaniu majątku kościelnego, ze współprzewodniczącym Komisji Majątkowej ks. Mirosławem Piesiurem, rozmawia Mateusz Wyrwich W mediach świeckich można czasem spotkać opinie, że Kościołowi jest zwracane mienie zagrabione jeszcze przez zaborców w XVII czy XIX wieku... – To nieprawda. Przedmiotem prac Komisji Majątkowej jest to wszystko, co było w posiadaniu Kościoła...więcej »
  • Jesteśmy w Kościele powszechnym
  • Z Włodzimierzem Juszczakiem, bp. wrocławsko-gdańskim obrządku greckokatolickiego, o historii Kościoła greckokatolickiego w Polsce i ekumenizmie, rozmawia Paweł Gomulak OMI Zdecydowana większość polskich katolików należy do obrządku rzymskiego. Czy mógłby zatem Ksiądz Biskup wyjaśnić, kim są grekokatolicy? – Rzeczywiście, w Polsce większość katolików stanowią rzymscy...więcej »
  • Pogodowe szaleństwo
  • Z prof. Zbigniewem Kundzewiczem, z Zakładu Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN, o globalnym ociepleniu klimatu, rozmawia Renata Krzyszkowska Mieliśmy wyjątkowo ciepły początek grudnia. W niektórych regionach Polski kwitły stokrotki i budziły się owady. Czy to kolejny dowód na to, że klimat się ociepla? – Obecny rok jest szczególny, ponieważ styczeń i marzec wcale nie...więcej »
  • Szczęść Boże hajerom
  • Z katowickim psychologiem Krzysztofem Sobierajem rozmawia Łukasz Kaźmierczak Jest Pan synem górnika i zdaje się, że miał Pan kontynuować tę rodzinną tradycję? – Cała rodzina myślała, że będę górnikiem, jedynie Tata zawsze powtarzał, że powinienem się uczyć, żeby nie zostać w przyszłości takim prostym „hajerem” jak on. I wiedział co mówi. Ojciec był tzw....więcej »
right
left
Seniorzy nad Lednicą